- Mood:
Confused
Oddałam kurtkę do reklamacji ze względu na zle zapinajacy zamek. Dzisiaj odebrałam, zamek nowy, wymieniony, a ze sklepu, oprócz z kurtką, wyszłam także bogatsza o nowe wiadomości. Okazalo sie bowiem, ze to ze zamek sie zle zapinal (w zasadzie to nie zapinal) było moja wina, bo ja, no wstyd sie przyznac, zle ten zamek zapinalam. (tu zostalam poinstruowana jak powinnam go zapinac). Do teraz nie wiem jak mozna zapinac zle zamek blyskawiczny, gugle tez nie wie, moja wszystkie inne ubrania z takim zamkiem tez nie wiedza, bo maja sie calkiem dobrze (mimo maltretowanych, czasem od wielu lat, zamkow). Reklamacje rozpatrzyli bardzo szybko, zadzwonili, ze kurtka w naprawie, pozniej, ze mozna odebrac, ale tlumaczenie mnie zmiazdzylo. Na przyszlosc proponuje dorzucac do kurtek jakas instrukcje zapinania, bo bez tego ani rusz.
A moze faktycznie cos jest na rzeczy i to wcale nie wina chujowego zamka (ktory rowniez nie zapinal sie pod szyja, bo cos go blokowalo), tylko po prostu istnieja jakies magiczne techniki zapinania, a ze mnie jest najzwyklejszy w swiecie ignorant.
Dziękuje
--
~~ don't click here & here, hun!
© Sandrine H. Lynx
Previous Page12345...Next Page